Blog

Lektyny-trochę przyjaciel, trochę wróg

Lektyny to białka roślinne lub glikoproteiny.

 

Jak we wszystkich aspektach życia, złotym środkiem wydaje się być zachowanie umiaru. W przypadku lektyn znaczy to tyle, że białka te mogą mieć zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ na zdrowie. Nadmiar lektyn w diecie może nieść groźne dla zdrowia konsekwencje. Jednak zachowując zrównoważoną ich ilość w diecie, zachowamy zdrowie.

 

Zacznijmy od tego, gdzie znajdziemy lektyny.
Źródłem lektyn będą:
– rośliny strączkowe (groch, fasola)
– ziarna (szczególnie te całe, z osłonką)
– rośliny psiankowate (pomidory, bakłażany, papryka, ziemniaki)
– rośliny dyniowate (dynia, cukinia)
– cebula, czosnek, seler, awokado,
– pszenica
– kazeina, czyli białko mleka typu A1
– warzywa kapustne ( kapusta, brokuł, kalafior, brukselka)
Patrząc na tą listę, widzimy produkty, których jedzenie dostarcza nam wiele innych cennych białek i witamin. Tak więc pomysł, aby absolutnie wykluczyć z diety produkty zawierające lektyny, nie jest najlepszy. Poza tym możemy odpowiednio przygotować takie produkty do spożycia chociażby namaczając ziarna na kilka godzin przed ich obróbką i spożyciem. Po pierwsze, wszystkie rodzaje ziaren, powinniśmy przed użyciem opłukać, przemyć ze względów higienicznych. Nie wiemy,
w jakich warunkach były transportowane z pola uprawy, magazynowane oraz pakowane. Po drugie, samo namaczanie powoduje proces kiełkowania, a to sygnał dla ziarna, aby pozbyć się toksyn. Kolejnym etapem jest gotowanie.
Lektyny są wysoce termostabilne, co znaczy mniej więcej tyle, że dopiero po 30 minutach gotowania ulegają rozkładowi. Na koniec zawsze można dodać przypraw, aby ułatwić procesy trawienne (kminek, majeranek, zioła prowansalskie).

 

Mówiąc obrazowo, lektyny to te elementy warzyw i owoców, które chronią je przed zjedzeniem przez zwierzęta i szkodniki. Pierwszy element to skórka chroniąca owoc czy warzywo. Tu można pomidory sparzyć przed podaniem, a ogórka
czy cukinię obrać. Drugim elementem są pestki. Jeżeli pestki zostaną zabrane, to roślina się nie rozmnoży. Tak więc po usunięciu skórki i pestek możemy delektować się pomidorami, ogórkami czy cukinią. Tą zasadę powinny sobie wziąć
do serca szczególnie dziewczyny z Hashimoto jako że lektyny uważane są za prozapalne i powodujące zaburzenia układu autoimmunologicznego.
Najpopularniejszym źródłem lektyn jest gluten zawarty w mące pszennej i kazeina z mleka. Dobrą wiadomością jest fakt, że większość lektyn może być inaktywowana przez obróbkę termiczną.

 

Obciążenie lektynami, a nawet konkretnymi produktami spożywczymi, można z powodzeniem sprawdzić w gabinecie.

 

Przejdźmy do ich ciemniejszej strony. W literaturze naukowej są opisywane jako sprawcy chorób zapalnych i zaburzeń autoimmunologicznych, ponieważ negatywnie wpływają na limfocyty. Nie są trawione i nie ulegają rozkładowi.
Są w stanie przejść pasaż jelitowy w formie aktywnej i jednocześnie spowodować zaburzenia wchłaniania substancji odżywczych. W przewodzie pokarmowym białka te niszczą warstwę śluzu, która jest środowiskiem życia i namnażania flory bakteryjnej, a jednocześnie warstwą chroniącą przed mechanicznym uszkodzeniem.

 

Lektyny w organizmie człowieka mogą przyczynić się do:
– aglutynacji erytrocytów, komórek nowotworowych;
– zmian w limfocytach;
– niszczenia enterocytów nabłonka dwunastnicy i jelita czczego;
– „rozszczelnienia jelit”, a także zmian w mikroflorze;
– obniżenia aktywności enzymów proteolitycznych;
– zaburzeń wydzielania insuliny;
– przyczyniać się do zmniejszenia rozmiaru grasicy;
– zaburzenia przyswajania witaminy D3;
– do zlepiania, a w konsekwencji uszkodzenia komórek
W przypadku nadmiaru tych białek w codziennej diecie może dojść do zaburzeń metabolicznych, zaburzeń wydzielania insuliny i zachwiania poziomu cukru we krwi, co w konsekwencji może doprowadzić do problemów diabetologicznych.
Nieprawidłowa obróbka produktów spożywczych może mieć wpływ na wchłanianie witamin i minerałów. Szczególnie widać to u dzieci. Często rodzice zbają o obecność zbóż w diecie dzieci, ale sposób ich przygotowania jest trudny do strawienia i może przyczynić się do zaburzeń matabolicznych. W konsekwencji, pomimo podaży zbóż występują braki witamin z grupy B czy też cynku, miedzi, krzemu.