Blog

Kolagen

Kolagen jest rusztowaniem każdej komórki w organizmie. Jeżeli tego spoiwa zaczyna brakować, to zdrowie zwyczajnie zaczyna się „sypać”. Często słyszymy o nim w kontekście kondycji stawów i chrząstek oraz jędrności skóry. Kolagen jest najczęściej występującym białkiem w ciele. Stanowi podstawę tkanki łącznej, stąd jego obecność będzie determinować ogólną kondycję ciała.
Niestety z upływem czasu zmienia się jego struktura, a my odczuwamy tego skutki:
– utrata wiotkości skóry
– zmarszczki
– słabsze włosy (wypadanie i utrata blasku)
– choroby skóry głowy
– kruchość i łamliwość paznokci
– zła kondycja stawów i związany z tym ból
– osłabiona odporność
– nowotwory

Jak dowodzą badania – 30% wszystkich białek, które budują i wspierają funkcjonowanie organizmu to właśnie kolagen. Najwięcej kolagenu zawiera oko – 90%, następnie skóra- 70%. Dlatego jeśli pojawiają się problemu skórne i okulistyczne, warto sprawdzić poziom tego białka w organizmie. Szczególnie,
że z wiekiem zaczyna go brakować. Na szczęście organizm posiada fascynujące zdolności odnawialne. Proces odnowy skóry wymaga około miesiąca czasu, ale odnowa tkanki kostnej to już rok. Aby proces zaszedł i był skuteczny niezbędna jest witamina C, A, D i E, krzem oraz miedz.

Na szczęście w zaciszu kuchni możemy produkować kolagen, a dostarczenie go do organizmu pozwoli wyrównać ewentualny deficyt, a nawet odwrócić skutki jego degradacji.
Źródłem kolagenu są:
– podroby
– wywary mięsne, buliony i generalnie zupy gotowane na kościach
– błona wewnątrz jajka
– żelatyna
– parówki
– salceson

Najłatwiejszym, domowym sposobem pozyskania kolagenu jest treściwy, długo gotowany rosół. W tradycyjnej kuchni wielu kultur świata zajmuje on poczesne miejsce. Nie bez przyczyny nazywany jest „zupą długowieczności”. Nawet badania naukowe dowodzą jak dobroczynny wpływ wywierają takie buliony na kondycję naszych włosów i paznokci, stawów, jelit oraz skóry. Oprócz bogactwa łatwo przyswajalnych składników mineralnych, aminokwasów i witamin, taki skondensowany wywar zawiera i kwas hialuronowy. Kwas hialuronowy wiąże wodę w naskórku i chrząstkach, stąd jego wpływ na funkcję chrząstek i ładny wygląd skóry.
Rosół to zdecydowanie najsmaczniejsza forma pozyskania kolagenu. Zachęcam do przyrządzania takiego długoważonego z ogromną ilością warzyw, a na koniec przyprawionego świeżymi listkami natki pietruszki pełnymi witaminy C. Do przygotowania wywaru zachęcam do użycia rozmaitych części mięsa i kości, bo występują w nich różne formy kolagenu.
Bulion kolagenowy powinien być gotowany na kościach z szpikiem przeciętych na pół, aby szpik mógł się uwolnić do bulionu. Najlepsze są cielęce, wieprzowe i wołowe. Drobiowe pozbawione są tego szpiku, ale wraz z porcjami mięsa dostarczą kolagen. Zasady są proste: im dłużej gotujemy taki wywar, tym lepiej, najlepiej około 3 godzin. Warzywa dorzucamy po uprzednim obgotowaniu kości, czyli np. po dwóch, trzech godzinach. Ich dodatek jest potrzebny, aby do bulionu przeszła witamina C niezbędna do syntezy kolagenu. I pamiętajcie o posypaniu tak przygotowanego rosołu czy innej zupy sporządzonej na bazie tego wywaru, natką pietruszki. To będzie kolejna porcja witaminy C. Jest jeszcze jeden tajnik, dodatek łyżki octu jabłkowego na samym początku gotowania. Ważne jest, aby taki bulion spożywać jak najczęściej, np. trzy razy w tygodniu. Dobrym pomysłem jest też picie go po prostu z filiżanki codziennie. A jeszcze lepszym będzie sporządzenie wielkiego gara takiego bulionu, poporcjowanie, zamrożenie lub zawekowanie i używanie jako bazy do innych zup. Szczególnie pożądana jest taka kuracja w okresie zimowym i na przedwiośniu. Natomiast w okresie letnim wskazane będą galaretki oraz żelki.

Przykład z własnego podwórka. Moim dzieciom niesamowicie strzykają kostki w czasie podskoków. Masowaliśmy ich, ćwiczyliśmy, trwało to długie miesiące i przyzwyczailiśmy się, że tak po prostu mają. Buliony długo gotowane są źródłem dobroczynnych związków. Włączyliśmy je do jadłospisu jesienią. Tak naprawdę często jedliśmy na śniadania rozgrzewające zupy na wywarach kolagenowych. Były sycące i rozgrzewające. I może to właśnie one przyczyniły się do tego, że cały sezon zimowy przeszliśmy w zdrowiu i nie przyplątał się nam nawet katar. Jednak nie spodziewałam się, że przyczyni się do wzmocnienia ich wciąż strzykających kostek. Oczywiście w międzyczasie byli poddani detoksykacji i sprawdzając na aparaturze w gabinecie, co stanowi obciążenie tych konkretnych stawów u syna, dobrałam odpowiednie preparaty. Efekt jest taki, że chcąc nagrać film jak strzykają im kostki, nie udało się, bo zwyczajnie przestały skrzypieć przy podskokach! Nie wierzyłam i zachęcałam do skakania w taki sposób, aby pokazał jak skrzypi, ale okazało się, że jego kostki kompletnie zamilkły;) Potwierdza się stara zasada: detoksykacja + zdrowa dieta = SUKCES !

W ramach podniesienia poziomu kolagenu polecam szczególnie właśnie długo gotowane wywary, gdyż są one najbardziej naturalną formą podaży kolagenu. Na rynku możemy znaleźć gotowe produkty z kolagenem w tabletkach, proszku lub gotowym płynie. Znajdziemy również linie kosmetyków pielęgnacyjnych i odmładzających. Należy jednak pamiętać, że tylko podanie kolagenu „do wewnątrz” ma sens. Kosmetyki zapewnią jedynie krótkotrwały i powierzchowny efekt.

Przepis na prawdziwy rosół:
Najlepszy smakowo wychodzi w połówki kurczaka. Ale można też zrobić z dwóch porcji rosołowych i skrzydła indyka.
1. Mięsne porcje zalać zimną wodą. Doprowadzić do zagotowania, a następnie wylać wszystko. Podobno dzięki temu pozbywamy się wszelkich toksyn, które mogły mieć w sobie porcje mięsne. Zalać ponownie zimną wodą i doprowadzić do wrzenia, po czym przyciszyć gaz na tyle, aby wywar tylko delikatnie bulgotał. Gotować, gotować i gotować…
2. W między czasie na bieżąco odszumować, dodać łyżkę octu i dalej gotować na bardzo wolnym ogniu.
3. Po ok 3 godzinach dodać wyczyszczone marchewki, seler, por, korzeń pietruszki, opaloną cebulkę i jabłko.
4. Przyprawić i pozwolić mu jeszcze pobulgotać.
5. Na talerzu posypać natka pietruszki.

Wywar na bulion kolagenowy:
1. Kości szpikowe (wieprzowe, wołowe, a najlepiej cielęce) , przecięte na pół zalać zimna wodą, dodać przyprawy i ocet.
2. Gotowac co najmniej 3 godziny, ale im dłużej tym lepiej.
3. Można dodać warzywa i używać takiego wywaru jako bazy do innych zup np. pomidorowej, ogórkowej, jarzynowej.

Uwaga, po schłodzeniu taki wywar będzie mieć konsystencje galarety. I o to właśnie chodzi!

Istnieje jeszcze inna alternatywa dla dostarczenia kolagenu organizmowi. Mianowicie picie żelatyny. Metoda ta pozwoli przyspieszyć proces uzupełnienia kolagenu w organizmie. Codziennie, przez dwa tygodnie należy pić dwie łyżeczki żelatyny uprzednio rozpuszczone w wodzie. Podziękują nam za to stawy, oczy i skóra. Poczujemy różnicę w zakresach ruchu stawów, powinny przestać boleć, a jelita wyciszą się. Oczywiście i w tym wypadku pamiętamy o witaminie C!
Zalety kuracji:
– wygładzenie zmarszczek
– poprawa kondycji włosów i paznokci
– zwiększona elastyczność i zakres ruchu stawów
– regulacja procesów trawiennych, wyciszenie stanów zapalnych jelit,
– normalizacja wydzielania soków trawiennych
– detoksykacja organizmu
– poprawa jakości smu
– i uwaga…zwiększenie tolerancji na niektóre produkty spożywcze, np. mleka i produktów pochodnych i ziaren!

Żelatyna do picia:
– dwie łyżeczki żelatyny w proszku
– jedna płaska łyżeczka witamicy C
– jedna szklanka wody zimnej wody.
Składniki wymieszać i pozostawić na noc. Roztwór wypić rano, na czczo. Ewentualnie można dodać miód, jogurt naturalny czy słodki syrop, aby łatwiej przełknąć miksturę.

Kuracja żelatynowa powinna trwać około miesiąca. Regularność jest kluczem do sukcesu, a pierwsze efekty zobaczysz już po tygodniu!